Liczba pacjentów branży wellness rośnie nieustannie od momentu wprowadzenia na rynek pierwszych metod poprawy wyglądu. Zważywszy na to, że każdy z nas ma zakodowane indywidualne, w pełni instynktowne standardy estetyczne, pacjentem może stać się każdy – bez względu na różnice demograficzne, etniczne czy kulturowe, każdy z nas dąży do pewnego idealnego obrazu, który powstaje w jego wyobraźni. Próbę zobrazowania tych indywidualnych standardów piękna podjął fotograf Scott Chasserot zapraszając do udziału w projekcie „Original Ideal” 14 osób.

Projekt „Original Ideal”

Jeśli pominiemy świadomą percepcję samych siebie oraz schematy postrzegania piękna narzucone przez społeczeństwo i kulturę, jesteśmy w stanie zidentyfikować naszą najdoskonalszą fizyczną tożsamość – mówi fotograf Scott Chasserot. Wśród 14. zaproszonych do projektu osób, znalazły się zarówno kobiety i mężczyźni, dorośli, osoby starsze i dzieci; osoby o różnym kolorze skóry i z różnych obszarów kulturowych. To one stały się jego modelami, a zarazem obiektami badań.

Tworzenie idealnego obrazu na podstawie badania aktywności mózgu

Fotograf zaczął od wykonania zdjęć twarzy bez biżuterii, makijażu i opadających włosów, ale też bez uśmiechu czy jakiegokolwiek innego wyrazu twarzy. Tak powstały zdjęcia bazowe, na podstawie których Chasserot wykonał dziesiątki zmienionych komputerowo wersji. Pojawiły się zdjęcia zgodne z kanonami piękna, ale też idące im zupełnie na przekór.

Następnie każda osoba została skonfrontowana z szybko zmieniającymi się zmodyfikowanymi zdjęciami własnej twarzy.

W trakcie wyśietlania zdjęć, badano aktywność mózgu osoby badanej. Idealny wizerunek to ten, który osiągnął najbardziej entuzjastyczną reakcję mózgu chwilę po wyświetleniu.

Krótki czas obserwacji poszczególnych wariantów minimalizował ryzyko „myślenia”. Liczyła się tylko automatyczna reakcja mózgu na bodziec.

Trudna droga do perfekcji

Rezultaty badania Scotta Chasserota można obejrzeć na stworzonych przez niego dyptykach. Z lewej strony zamieszczono zdjęcie bazowe, z prawej to, które odzwierciedla idealne ja. Na ich przykładzie widać, co każda z fotografowanych osób chciałaby w sobie zmienić. W kilku przypadkach poprawki są kontrowersyjne. Zmiany konieczne do uzyskania efektu zgodnego z projekcją wymagałyby bardzo inwazyjnych ingerencji dokonanych na dużych obszarach twarzy. Dyskusyjna pozostaje również kwestia oceny rezultatów ewentualnej korekty – zmiany, które nie wpisują się w obowiązujące kanony piękna, a w niektórych przypadkach nawet szpecą, w efekcie końcowym mogłyby zostać źle odebrane.

Subiektywny ideał piękna nie zawsze korzystny

Jak pokazują efekty projektu „Original Ideal”, dążenie do ideału zgodnego z własnymi przekonaniami może być zwodnicze. W przypadku osób, które korzystają z zabiegów medycyny estetycznej, może okazać się, że cenniejsze od własnych wyobrażeń o pięknie okazują się wskazówki doświadczonego operatora.

Zdarza się też, że pacjenci nie mają realnego wyobrażenia o rezultacie pożądanych zabiegów - również w takim przypadku ważne jest, by pacjent spotkał na swojej drodze lekarza obdarzonego odpowiednimi umiejętnościami: operatora, który sprawnie poprowadzi pacjenta przez proces zmian, odradzi ryzykowne czy niekorzystne zmiany, proponując w zamian takie, które przyniosą rezultaty pozytywne w odbiorze zarówno dla pacjenta, jak i jego otoczenia. Niezwykle ważnym jest, by w świadomości pacjenta pozostał fakt, że piękno jest w oku patrzącego, a pewien stopień obiektywizmu w odniesieniu do wprowadzanych zmian jest kwestią istotną i konieczną do osiągnięcia zadowolenia.

Proponowane zabiegi medycyny estetycznej

Większość spośród korzystnych zmian, które możemy zaobserwować w projekcie „Original Ideal”, w rzeczywistym świecie mogłaby być możliwa do osiągnięcia z pomocą medycyny. Nieraz wystarczą drobne poprawki, by zmienić wygląd na bardziej korzystny czy wręcz atrakcyjny. Postarzające bruzdy pod okiem, czyli tzw. doliny łez, można bezpiecznie wypełnić preparatami zawierającymi kwas hialuronowy. Odmłodzenie twarzy nie musi też wiązać się z bolesnym liftingiem, często wystarczą odpowiednie nici liftingujące, laser frakcyjny, mezoterapia lub fotoodmłodzenie twarzy głowicą laserową MaxG. Z kolei laser Plexr (generator plazmy) pomoże usunąć m.in. zmarszczki palacza, blizny, brodawki, podnieść opadające powieki i kąciki oczu. To tzw. nieinwazyjna bleferoplastyka.

Z kolei toksyna botulinowa przysłuży się w niechirurgicznej korekcji linii żuchwy i owalu twarzy - to jedna z najczęściej obserwowanych zmian, którą podświadomie wybrali uczestnicy projektu. Botoks osłabia mięśnie żwaczy, a przez to wpływa na ich zmniejszenie – żuchwa staje się słabiej zarysowana, mniej męska. Odwrotny efekt, czyli mocno zarysowany kąt żuchwy, można uzyskać za pomocą wypełniaczy. Usieciowany kwas hialuronowy jest przydatny także w niewielkich korektach kształtu nosa – złagodzenie garbu lub nierówności grzbietu, wypełnienie widocznych ubytków i krzywizn, poprawa symetrii są możliwe do osiągnięcia przy użyciu współczesnych preparatów na bazie kwasu hialuronowego. Przykłady można mnożyć, a najlepsze jest to, że pożądane rezultaty można osiągnąć bez potrzeby nieodwracalnych i rozległych ingerencji, narkozy, ogromnego bólu pooperacyjnego i długiego okresu rekonwalescencji.

Możliwości medycyny estetycznej

Biorąc pod uwagę coraz większe możliwości medycyny estetycznej, a także rosnący profesjonalizm lekarzy, urzeczywistnienie idealnego ja jest dziś łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Nie musi być okupione bólem i łzami, nie wiąże się też z kilkumiesięczną rekonwalescencją. Jak wynika z badań psychologicznych, po zabiegach medycyny estetycznej jakość życia wzrasta szybko i znacząco, a poprawa samooceny pacjenta jest porównywalna z efektami po ingerencji chirurga. Udając się do gabinetu należy jednak pamiętać, by w dążeniu do idealnego wyglądu uwzględnić również sugestie lekarza prowadzącego. Nie tylko ze względu na ograniczone możliwości medycyny, lecz przede wszystkim dlatego, że interpretacja własnego wyglądu nie raz bywa zwodnicza.

Źródła:
  1. Original Ideal

Zdjęcie: Shutterstock